Region Jungfrau z dzieckiem, część I – Grindelwald

Długo wyczekiwany plan podróży do Szwajcarii w końcu się ziścił. Spędziliśmy tu cały tydzień. Dlaczego tylko tydzień? Powód jest jeden – koszty, które niestety podcinają nieco skrzydła. Jednak z całego tygodnia można dużo wycisnąć. Ten wątek opisuje naszą pierwszą destynacje czyli region Jungfrau.

Wybór Jungfrau nie był przypadkowy – jest to bowiem jeden z najbardziej atrakcyjnych turystycznie miejsc w całej Szwajcarii. W wielu portalach i blogach widnieje na pozycji pierwszej ! – a zatem lepiej już się nie da. W relacjach turystów wg tripadvisor nie ma już słów beautiful czy magnificent, lecz surreal – a więc oczekiwania były ogromne.

Nazwa regionu pochodzi od pobliskiego szczytu o tej samej nazwie i imponującej wysokości 4158 metrów. Szczyt leży w Alpach Berneńskich i to one właśnie są tu największą atrakcją jeśli mowa o widokach. Chyba można śmiało powiedzieć, że są to najpiękniejsze góry w całej Europie .. i rzeczywiście – po tym, co zobaczyłem – jestem skłonny przychylić się do tego stwierdzenia.

Cały region nie ogranicza się oczywiście tylko do szczytu Jungfrau. Liczba atrakcji na miejscu przekracza wszelkie oczekiwania. Na pęczki tu najrozmaitszych szlaków górskich, miasteczek, tarasów widokowych.. a liczba kolejek górskich liczona jest w setkach. Dla miłośników gór jest to wręcz wymarzone miejsce. Trzeba jednak mieć na uwadze, że jest to region aż nader turystyczny. Jeśli ktoś szuka odosobnienia i dzikiej natury gdzie stopa ludzka nie chodziła, to niestety tu się nie odnajdzie. Być może nie jest tu aż tak tłocznie jak w Polskich Tatrach, ale dużo do tego nie brakuje. Jednak .. nie to jest tu największym problemem .. 🙂

Na ile czasu przyjechać?

No właśnie. W naszym przypadku region ten został zaliczony w dwa dni. Jednak jest to absolutnie zbyt krótko aby się nacieszyć. U nas było to podyktowane tym, że na całą Szwajcarię (no .. nie całą a tylko mały skrawek) mieliśmy jedynie tydzień .. i chcieliśmy zobaczyć coś więcej niż tylko Jungfrau. Wg mojej najlepszej oceny sytuacji to pełen tydzień byłby idealny.

Gdzie nocować?

O! I tu się zaczyna największa bolączka Szwajcarii – oczywiście ceny. Region bogaty jest w wiele malowniczych wiosek. Dwie największe z nich to Lauterbrunnen oraz Grindelwald. Oprócz tego mniejsze, takie jak: Wengen czy też Mürren. Dodatkowo, gdyby ktoś nie chciał nocować na wioskach, gdzie zaraz po dobranocce wszystkie sklepy są zamknięte to zaraz obok jest Interlaken – zdecydowanie największe miasto w okolicy. Jednak cokolwiek wybierzemy to ceny są niestety zaporowe (mały pokój w byle jakim hotelu to koszt grubo ponad tysiąca złotych za dobę). Jeśli chcemy zejść nieco z ceny, to trzeba niestety nocować odrobinę dalej. W naszym przypadku była to miejscowość Meiringen (zdecydowanie przystępniej, a widoki wcale nie gorsze).

Grindelwald

Z całego bogactwa miejsc Jungfrau trzeba było coś wybrać. Na pierwszy rzut poszła wioska Grindelwald. Mimo bycia tylko „wioską” gdzie od groma tu otwartej, zielonej przestrzeni to tak nie znajdzie się darmowy parking! Podobna sytuacja tyczy się innych miejsc w regionie. W Szwajcarii prawie każdy parking jest płatny – nie ma znaczenia gdzie jesteśmy. Krótki research pozwolił na wybranie dużego, otwartego parkingu zaraz obok stacji kolejowej. Tak wygląda dokładna trasa dojazdu z Meiringen:


Aby dojść do centrum w Grindelwald należy przejść się około 10 – 15 minut spacerkiem – niestety pod górę.


Grindelwald samo w sobie nie jest szczególnie imponujące – duży ruch samochodowy, mnóstwo turystów, sklepy z drogimi zegarkami oraz inne sklepy markowe najróżniejszej maści. Powiem tak – najgorsze miejsce na robienie zakupów. To wszystko wymieszane z hotelami i restauracjami o wręcz śpiewających cenach.

Naszym celem było dotarcie do miejsca skąd startuje kolejka linowa, która zabiera turytów do wyniesienia o nazwie First (a miejsce to znajduje się zaraz przy głównej ulicy). Jeszcze tylko szybko kupno biletu i startujemy…

IMG_8443 — kopia_edited
Widok z kolejki linowej

Najlepiej wyczekać na wagonik tak aby nikt nam się nie dosiadł. A to dlatego, że podróż trwa .. całe pół godziny! Jest to dość dużo czasu jak na podróż w maleńkiej, 6-cio osobowej gondoli. Nie głupim pomysłem będzie też skorzystanie z ubikacji przed.

IMG_8463_edited
Już po kilkunastu minutach z tyłu wagoniku ukarze się niesamowity widok na Alpy.

Byliśmy już wielokrotnie w różnych górach w wielu częściach Europy – zarówno w Polsce i za granicą. Ale rzeczywiście, chyba jednak Szwajcaria może poszczycić się najlepszymi widokami. Górne partie wydają się mieć kolor niebieski i wyrastają z zielonej doliny zupełnie jakby była pomalowana farbą. Do tego dochodzą lodowce, gdzieniegdzie wodospady i małe potoki – faktycznie widoki są tu surrealistyczne.

IMG_8540_edited
Stacja końcowe First na wysokości 2167m

Zaraz przy stacji znajduje się krótki odcinek tarasu widokowego, którym można przejść dokoła górki. Nazywa się First cliff walk by tissot i jest całkowicie darmowy… ale wcale nie łatwy do przejścia dla ludzi z lękiem wysokości.

Całe przejście trwa około 15 minut. Najtrudniejszy odcinek jest w połowie drogi – most stalowy, który nas nieco odsłania spod „bezpiecznej” skały 🙂 Na samym końcu znajduje się wyeksponowane miejsce widokowe. Widoczki pierwsza klasa.

taras

Z tego miejsca odchodzi wiele szlaków górskich. My wybraliśmy szlak, który był możliwy do zrobienia z naszym synem (5 lat). Mianowicie jest to godzinny spacer do jeziora o nazwie Bachalpsee. Szlak ten jest dość prosty – piaszczysta droga bez większych przewyższeń czy innych niedogodności. Jest to bardzo popularny odcinek, więc liczba turystów dość znaczna .. z całego świata.

Spacer tutaj to sama przyjemność. Powietrze jest czyste do granic możliwości a o lepsze widoki górskie naprawdę ciężko. Po godzinie czasu dochodzi się do jeziora gdzie można przycupnąć na ławeczce i odpocząć.

IMG_8491_edited
Jeziorko Bachalpsee

Mimo tak surrealistycznych doznań to i tak wszystko co opisałem powyżej wcale nie jest największą atrakcją tutaj. A jest nią alternatywny (do kolejki) powrót do wioski Grindelwald. Otóż będąc już u góry nie trzeba wsiadać do gondoli powrotnej aby zjechać na dół. Można wypożyczyć wózek lub/i rower i po prostu zjechać – tutaj możecie zobaczyć jak to wszystko wygląda. My musieliśmy odpuścić, ponieważ nie jest to niestety atrakcja dla małych dzieci. Dodatkowo u góry są jeszcze inne rzeczy do robienia takie jak First Glider i First Flyer – pierwszorzędne atrakcje dla odważniejszych ludzi. Wygląda to tak: zapinają was w uprzęż i zjeżdżacie po linie na kołowrotku około kilometra w dół w zawrotnym tempie. Wiele osób wjeżdża na First tylko dla tego.

IMG_8449_edited
Kolejka na First Flyer

Po tak bogatym w atrakcje dniu należy posilić się tradycyjnym Szwajcarskim obiadem .. czyli topiony, śmierdzący ser i warzywa.

IMG_8550_edited

Z wielu kuchni Świata, kuchnia Szwajcarska raczej nie należy do naszych ulubionych 🙂


Zobaczmy ile czasu potrzeba na to wszystko co opisałem powyżej:

  • zaparkowanie, zapłacenie za parking, dojście do kolejki, kupno biletów (około godziny)
  • Wjazd w górę (30 minut)
  • Przejście klifu (30 minut)
  • Dojście do jeziora Bachalpsee (wolnym spacerem półtorej godziny)
  • Odpoczynek przy Bachalpsee  (30 minut)
  • Powrót do stacji (półtorej godziny)
  • Atrakcje u góry – First Flyer, First Glider (dwie godziny)
  • Zjazd w dół – kolejką lub rowerem (30 minut)
  • Obiad / kolacja (godzina)
  • Inne przerwy i odpoczynek (godzina)

Razem wychodzi około 10 godzin, a zatem jest to cały dzień atrakcji. Zdecydowanie nie warto upychać żadnych innych miejsc do zobaczenia w ten sam dzień – Grindelwald wraz z First wypełnią go w całości.

W osobnym wątku znajdziecie opis naszego drugiego dnia w Jungfrau, czyli popularne Lauterbrunnen.


Jeśli podoba ci się ten blog i chcesz być na bieżąco – koniecznie subskrybuj się!
Podaj swój adres email – na samym dole strony – a zawsze otrzymasz notyfikację o nowych postach.


One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s