Las Vegas zna każdy .. przynajmniej z filmów. Nie jest zatem tajemnicą, że miasto to leży na środku pustyni, w Newadzie – a zatem daleko na zachodnim wybrzeżu Stanów. Co więc mają zrobić ci wszyscy biedni Amerykanie, którzy akurat mieszkają na wschodnim wybrzeżu i chcą sobie pograć w kasynie? Jest na to rada – jeżdżą do Atlantic City.

Miasto to leży w południowo – wschodniej części stanu New Jersey, zaraz nad oceanem. Łatwo się tu dostać samochodem (jak i wszędzie w Stanach). Czas dojazdu z Nowego Jorku wynosi około dwóch godzin (z Filadelfii – półtorej). Z czego słynie to miejsce to właśnie ogromne zagłębie kasyn. Te są pobudowane na całej długości promenady tuż nad oceanem. Codziennie setki autobusów odjeżdżają rano z okolicznych miast i przywożą emerytów pod same kasyna. Bilety są całkowicie darmowe – w takim sensie, że są przez kasyna opłacane (nawet jeśli ktoś nie korzysta z ich usług). Pod koniec dnia te same autobusy odwożą dziadków do miejsc, skąd przyjechali. Tak się bawi amerykański emeryt – zupełnie inny obraz emeryta jaki znamy u nas 🙂

Parę razy trafiła mi się okazja skorzystania z tej „oferty”. Był to kurs na linii Filadelfia – Atlantic City. Nie będzie zaskoczenia jeśli napiszę, że przystanek końcowy znajduje się przy wejściu do jednego z kasyn. Obiekty te już z zewnątrz sprawiają wrażenie dość dużych i często są one bardzo tematyczne.

IMG_2620_edited

Od razu po wyjściu kierujemy się do środka, gdzie pani z obsługi kasyna oddaje nam pieniądze za bilet. Nie jest też wielką tajemnicą, gdzie te pieniądze za chwilę wylądują. Już wchodząc w hol czuć ogrom takiego kasyna. Nie jest to bowiem jakaś mała salka pełna dymu od papierosów i paru stolików jakie można czasami zobaczyć w filmach. Jest to wielka, otwarta przestrzeń wielkości parunastu szkolnych sal gimnastycznych wypełniona po brzegi stolikami do ruletki, pokera i innych gier jak i automatami (w liczbie sięgającej paruset!). Wszędzie jest pełno tłumu łażącego w lewo i prawo, mnóstwo ludzi korzystających z automatów, kelnerki, krupierzy, a z każdej strony słuchać odgłosy automatów, które świdrują każdemu w głowie (din din din din….).

Jako, że jestem dość dużym miłośnikiem gry w pokera (najpopularniejszej jego odmiany czyli Texas Hold’em), postanowiłem spróbować swoich sił. W dalszej części znajdziecie porady jak zachować się w takim kasynie, jak zacząć grę, jak grać i jak skończyć grę.

Mały Disclaimer: celem tego postu nie jest propagowanie hazardu, a jedynie pokazanie (z własnego doświadczenia) na jakich zasadach gra się w amerykańskim kasynie.

Przebieg gry

Najpierw należy wybrać sobie stolik. Na każdym stole gra się w co innego, przy stołach jest napis z czym mamy do czynienia. Mój opis będzie ograniczony jedynie do gry w Texas Hold’em, ponieważ dość dobrze znam zasady tej gry. Najlepiej wybrać stolik gdzie nie ma żadnych graczy, a jest jedynie krupier – idealna opcja dla początkujących. W ten sposób unikniemy ewentualnych blamaży w razie popełnienia gafy, a sam krupier będzie mógł poświecić nam całą swoją uwagę, wyjaśnić wszelkie wątpliwości, odpowiadać na pytania itd. Osoby znające pokera zapewne zastanawiają się teraz – ale jak to ? Mam grać w Texas Hold’em bez innych graczy? Otóż już wyjaśniam: gra w pokera w kasynie opiera się na nieco odmiennych zasadach niż tradycyjnie, gdzie gracze siadają wokół siebie i zmieniają tury podbijając co jakiś czas stawkę w ciemno (małą / dużą). Takie gry również mają miejsce w kasynie, ale są to ustawki w odosobnionych pomieszczeniach.

Początek gry

Po prostu zasiadamy w pierwszym lepszym wolnym miejscu do stolika i czekamy aż bieżąca tura się skończy. Aby uzyskać żetony nie musimy biegać do punktu wymiany (okienko), wystarczy gotówkę dać bezpośrednio krupierowi, który od razu wymieni je dla nas na żetony, dzięki którym można grać. Nie muszę chyba pisać, że nie można grać bezpośrednio pieniędzmi rzucając dolarami tudzież kluczykami od samochodu 🙂 Z tego co widziałem, to zdecydowana większość graczy wymienia u krupiera kwotę 100 dolarów. Mimo, że jest to dość dużo pamiętajcie, że w każdej chwili możecie skończyć grę, zabrać swoje żetony i wymienić je z powrotem na gotówkę (w okienku). Nie ma tu żadnej marży, podatku i innych tego typu opłat.

Zasady Texas Hold’em w kasynie

Jak już pisałem, nie jest to tradycyjna gra w pokera, w jaką się gra w kilka osób. Mimo, że miejsc wokół stołu jest kilka, gracze nie grają przeciwko sobie (co mam miejsce w „tradycyjnym” pokerze). Tutaj każdy gra z krupierem (czyli z kasynem), a ewentualne decyzje, wygrane czy przegrane innych graczy, którzy siedzą obok nas, w żaden sposób nie wpływają na nasze losy. Jest co prawda oddziaływanie pośrednie, ponieważ wszyscy grają z jednej talii kart, ale są to tylko zdarzenia losowe.

No to startujemy. Najpierw należy wyłożyć opłatę tzw. Ante. Robi się to podobnie jak zakład w ciemno, po prostu kładziemy daną kwotę na stole przed nami. Opłata Ante jest stała i jest to raczej niewielka kwota. Jest to również znak dla krupiera, że chcemy brać udział w tym rozdaniu. Następnie krupier daje graczom dwie karty (co już znamy) oraz dwie karty sobie, których nie odsłania!! Teraz każdy z graczy może spasować lub postawić. I tutaj również ważna rzecz: w kasynie ma miejsce stawianie z limitami, tzn: nie można postawić więcej niż pewien predefiniowany limit. Następnie rozgrywka wygląda tradycyjnie: krupier wykłada trzy karty na stół i znowu gracze mogą decydować: postawić, podbijać lub pasować. Podbijanie również jest ograniczone – z limitami. Zazwyczaj limitem jest podwojona wartość pierwszej stawki gracza. I tak dalej, aż dochodzimy do pięciu kart. Na końcu krupier odsłania swoje dwie karty (które od początku leżały zakryte w widocznym miejscu na stole). Gracze, którzy mieli gorszy układ kart niż krupier, tracą wyłożone żetony. Ci, którzy mieli lepszy – dostają z powrotem postawione żetony oraz drugie tyle od krupiera. I tak kończy się runda i zaczyna następna.

Mając takie a nie inne zasady, nasuwa się parę wniosków:

  • jak już wspomniane, gracze nie rywalizują w żaden sposób ze sobą – każdy z nich gra „przeciwko” krupierowi
  • krupier mimo, że wydaje się brać udział w rozgrywce, nigdy nie decyduje o swojej grze – jest to całkowicie losowe (odkłada dwie karty na stół). Jego rola ogranicza się do technicznej obsługi rozgrywki
  • każdy gracz zawsze może skończyć grę w dowolnym momencie po prostu odchodząc od stolika po skończonej turze. Nie ma mowy o żadnym „zadłużeniu” się i tym podobnych dziwnych sprawach
  • nie ma obowiązku wydania całej gotówki, którą daliśmy krupierowi na żetony. Po kilka zagraniach możemy odejść i z powrotem zamienić żetony na gotówkę w okienku, a wszystko traktować jako tanią atrakcję

Dodatkowo są jeszcze dostępne opcje tzw. „bonusy”. Stawiając na bonus dostaniemy np. dwudziestokrocie stawki jeśli nasze dwie karty okażą się być dwoma asami, dziesięciokrocie jeśli dwa króle .. itd – takich bonusów jest wiele. Są one całkowicie opcjonalne.

Na czym zarabia kasyno?

Mając takie zasady wydaje się, że kasyno powinno statystycznie przegrywać z graczami. W końcu to oni decydują o pasowaniu czy też podbijaniu stawki, a krupier jedynie gra jakby był niewidomy. Niby tak, ale: statystycznie gracz, który wygrał i opuścił kasyno, prędzej czy później wróci do niego aby zagrać jeszcze raz .. i tak do momentu aż przegra.  A zatem w grę wchodzi czynnik psychologiczny. Dodatkowo kasyno zabiera stawki z Ante, ludzie piją drinki przy stolikach itd. W ogólnym rozrachunku kasyno zawsze wygrywa.

Jak grać „mądrze”?

Załóżmy, że jesteś w Atlantic City .. lub w Las Vegas .. albo w Monte Carlo – chcesz zagrać w kasynie. Najlepiej się trzymać następujących zasad:

  1. wyznaczyć sobie budżet na granie. Na przykład wspomniane 100 dolarów. Jeśli uda ci się z tego coś wygrać – to fajnie, darmowa atrakcja i jeszcze zarobiłeś. Jeśli przegrasz – trudno. Nie wykładać więcej aby się „odrobić” 🙂 !!
  2. ograniczyć sobie czas. W kasynie nie ma zegarków, czas płynie jak w poranny poniedziałek przed robotą. Najgorsze co chcesz to siedzieć tam całą noc wydając kolejne stówy z portfela. Wyznacz sobie godzinę, o której chcesz skończyć granie i o tej godzinie skończ i wyjdź z kasyna.
  3. i najważniejsza rzecz: nie wracaj! Zagrałeś, zobaczyłeś jak się to robi, jesteś bogatszy o doświadczenie – nie wchodź tam ponownie! 🙂

Po udanej (lub nie) rozgrywce można wyjść na zewnątrz i się trochę przewietrzyć na plaży lub przejść tzw. broadwalk-iem 🙂

IMG_2338_edited
Atlantic City broadwalk
IMG_2341_edited
Plaża (widoczek na ocean)

Jeśli podoba ci się ten blog i chcesz być na bieżąco – koniecznie subskrybuj się!
Podaj swój adres email – na samym dole strony – a zawsze otrzymasz notyfikację o nowych postach.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s