Mocne i słabe strony Chorwacji

Chorwację można porównać do Tatr – co roku setki tysięcy Polaków jeździ tu w sezonie na wakacje. Dlaczego akurat to właśnie Chorwację tak bardzo lubią Polacy, czy nie ma innych miejsc na świecie?. W takich miejscach jak Poreč, Trogir czy Zadar w ogóle nie czujemy się jak w Chorwacji .. czujemy się jak w Polsce. Tu co czwarta osoba mówi po Polsku.

W tym temacie postaram się wskazać – jak tylko obiektywnie potrafię – zarówno superlatywy Chorwacji jak i jej słabe strony (bo nie brakuje obu). Zwiedziliśmy Chorwację latem w środku sezonu prawie całą – od granicy ze Słowenią aż po samo południe. Myślę, że to wystarczy by wyrobić sobie jakieś zdanie o tym kraju i co najważniejsze – móc porównać do innych państw. Wszystkie informacje zebrałem w formie plusów i minusów – bez zbędnego rozpisywania się o sprawach oczywistych. Tak więc, zaczynajmy 🙂

Plusy i minusy

+ Pogoda

Ponieważ Chorwacja leży w południowej części Europy to każdy może być pewien, że w sezonie pogoda jest zagwarantowana. Ciepło tu od rana do wieczora, praktycznie nie wychodzimy z krótkich spodni. Nawet jeśli zdarzy się deszcz (co może mieć miejsce i często ma w takich miesiącach jak czerwiec, lipiec, sierpień) to popada chwilkę i zaraz wychodzi słońce. Mimo to, cały czas jest ciepło. Jakże inne doświadczenie niż z naszego wybrzeża, gdzie spokojnie może się zdarzyć dwa tygodnie wielkoskalowego deszczu. I tak pada na nas od rana do wieczora pełne 14 dni – cóż wtedy robić na wynajętym domku ? – zawsze można coś wymyślić :), ale chcemy tu pisać o zwiedzaniu!).

+ Multum różnych atrakcji

Ważna rzecz: Chorwacja nie jest homogeniczna w atrakcje. Co to znaczy? Na przykład jadąc do .. weźmy, Norwegii, zapewnimy sobie niesamowite wrażenia z widoków Fiordów . ale będą to tylko i wyłączenie Fiordy – nic ponadto. W Chorwacji natomiast każdy może znaleźć coś interesującego. Są plaże z niesamowitą wodą Adriatyku, są aquaparki dla dzieci, są stare miasteczka do zwiedzania, są niesamowite atrakcje przyrodnicze (Krka, Plitwickie Jeziora), są ciekawe wyspy do odkrywania itd. Każdy znajdzie tu coś dla siebie.

+ Mnogość miejsc i rejonów

Chorwacja to nie jeden kurort z kilkoma hotelami. Prawie w każdym regionie jest ciekawie. Najwięcej ludzi przyjeżdża oczywiście na wybrzeże .. ale i samo wybrzeże ma długość około 500 kilometrów. Na całej tej długości są rejony dla turystów, ciekawe miasteczka i inne atrakcje. Żaden region nie jest tu jakoś specjalnie wybijający się i lepszy od innych. Żeby tego było mało to jeszcze dochodzą tu niezliczone Chorwackie wyspy, które niejednokrotnie mają o wiele lepsze krajobrazy niż część kontynentalna. Pod tym względem jest na bogato.

+ Bezpieczeństwo i podobna kultura

Chorwacja jest postrzegana jako jeden z najbezpieczniejszych krajów na świecie wg wielu rankingów (przykład z safearound). Już od wielu lat pod tym względem prześciga kraje Europy Zachodniej, także nikt nie powinien mieć żadnych obaw. Do tego Chorwaci to ludzie podobni kulturowo do Polaków – to some extend 🙂

+ Dobra infrastruktura drogowa

Niestety w tym porównaniu znowu Polska wypada blado. W Chorwacji wszystkie drogi są niezłej jakości (nie ma tu żadnych dziur w asfalcie) a infrastruktura wydaje się wyprzedzać Polską o lata świetlne. Tylko wjeżdżając tu od strony północy mamy możliwość przejechania przez kilkanaście tuneli – niektóre z nich mają po kilka kilometrów długości. Brak tu strasznych progów zwalniajacych i innych tego typu badziewi. Jedyne na co Polski kierowca musi się przygotować to miejscami dość wąskie uliczki (zwłaszcza w centrach miasteczek) oraz przeraźliwe nachylenia niektórych dróg, praktycznie niespotykane w Polsce.

+ Rewelacyjna woda na plażach

Nie będzie chyba niespodzianki jeśli napiszę, że kąpiel w wodach Adriatyku to sama przyjemność. Woda jest czyściutka, o wiele ciekawsza niż np. w Morzu Czarnym. Do Bałtyku nie porównujmy 🙂 Trzeba tylko pamiętać, że jest to woda słona, a więc szczypie w oczy po zamoczeniu i praktycznie nie da się w niej utonąć.

Dojazd wymaga aż trzech winiet

Do Chorwacji samochodem można dojechać na wiele różnych sposobów – wszystko zależy skąd startujemy i gdzie konkretnie jedziemy. Najczęściej jednak trasa przebiega przez trzy kraje: Czechy, Austrię oraz Słowenię. Pech polega na tym, że cała trójka wymaga winiety aby móc przejechać przez ich autostrady. Można oczywiście jechać drogami krajowymi, lecz wtedy czas trasy dramatycznie się wydłuży (nawet i dwukrotnie!). Jazda bez winiet jest ryzykowna – mandaty są bardzo wysokie. Same trzy winiety w jedną stronę to koszt około 130 złotych.

Wszędzie drożyzna

Chorwacja była tania kiedyś. Obecnie jest bardzo droga. Najgorzej wypadają ceny w zwykłych hotelach w popularnych miejscowościach. Np. w Splicie nocleg będzie (średnio) o wiele droższy niż w takich miastach jak Paryż, Rzym, Barcelona .. czy nawet Wenecja! Dubrownik jest jeszcze droższy. Generalnie opłaca się tylko wynajmować apartamenty dla wielu osób. Oprócz hoteli jest drogie wszystko co wiąże się z turystyką: restauracje oraz atrakcje turystyczne. Te ostatnie są tragicznie drogie. Ulgę odczujemy jedynie podczas wizyty robiąc zakupy w normalnych sklepach spożywczych.

Kiepskie restauracje

Niestety w Chorwackich restauracjach nie zjecie smacznie. Tutaj tubylcy poszli na ilość i złupienie turystów, a nie na jakość. W praktyce wygląda to tak: każda jedna restauracja jest droga, a jakieś 80% z nich ma słabe lub przeciętne jedzenie. Im bardziej turystyczna miejscowość tym gorzej. Jest to specyficzne tylko dla Chorwacji. Porównując z – na przykład – Włochami to wygląda naprawdę kiepsko. We Włoszech restauracje są fantastyczne a samo jedzenie wyśmienite, do którejkolwiek restauracji byśmy nie poszli. Nawet nie trzeba zaprzęgać Włoch do porównania, lepiej najemy się w „głupiej” Holandii aniżeli w Chorwacji (i taniej!).

Korki na drogach w sezonie

O ile po autostradach jeździ się tu wyśmienicie, to już przeprawa promem na wyspy będzie bolączką (a Chorwacja nie ma zbyt dużo mostów prowadzących na wyspy). Podobnie sprawa wygląda przy granicach. W naszym przypadku sam korek pomiędzy Słowenią a Chorwacją w okolicach Istrii trwał ponad godzinę. Po prostu trzeba się na to przygotować i swoje czekać.

Czy warto przyjechać do Chorwacji?

Zdecydowanie tak! Jest to wygodny kierunek dla Polaków jako wczasy w kraju z ciepłym klimatem i dużą liczbą atrakcji turystycznych. Nam podobało się bardzo. Czy będziemy tu wracać ? – prawdopodobnie nie. My rzadko wracamy dwa razy w to samo miejsce – chcemy zawsze zobaczyć nowe miejsca i kraje w których nie byliśmy. Owszem, są na świecie miejsca do których chcielibyśmy wrócić i zobaczyć jeszcze raz, jednak Chorwacja nie była na tyle „ohhh i ahhh” aby się w to łapała. Niemniej jednak nic jej nie brakuje i z powodzeniem ściąga rzesze turystów z całej Polski.

Czy są jakieś alternatywy dla Chorwacji?

No właśnie, zastanawiałem się co może przełamać Chorwacką dominację w tego typu wczasach (dojazd autem, ciepłe rejony) i wyszło mi, że na razie nie ma takiego miejsca. Oto kilka propozycji jakie mi naszły do głowy:

  • Polskie wybrzeże – zawsze taniej, jednak jest jeden showstopper: wielka niepewność pogodowa w sezonie a w wodzie możliwe sinice – mieszkam w Gdańsku, wiem co mówię 🙂
  • Słowenia – nieco bliżej Polski .. ale jak ktoś już fatygował się tak daleko to jeszcze pojedzie paręset kilometrów aby mieć lepszą pogodę (Chorwacja leży niżej)
  • Inne kraje Bałkańskie (Czarnogóra, Albania) – jest o wiele taniej, cieplej i miejscami nawet i ładniej. Problem leży w dojeździe – im niżej tym gorsze drogi i mniej autostrad. Trasa tylko z samego południa Chorwacji do Albanii (środka) trwa ponad 6 godzin! Mało osób będzie się fatygować.
  • Morze Czarne – Rumunia lub Bułgaria: jest to jakaś alternatywa. Morze Czarne nie jest aż tak ciekawe jak Adriatyk, a poza tym czas dojazdu na Rumuńskie wybrzeże jest o wiele dłuższy niż do Chorwacji (mimo podobnej odległości). Do tego dochodzi fakt, że Rumunia jest jeszcze mało turystycznym krajem. Bułgaria natomiast leży jeszcze dalej.
  • Część wschodnia Włoch, jest to chyba najlepsza alternatywa. Jest tu dużo atrakcji (Wenecja, San Marino), podobny czas dojazdu oraz podobne ceny. Jednak Polacy są bliżej kulturowo do Chorwatów niż do Włochów – po prostu czują się tu bardziej swojsko. A niedawne wydarzenia z Rimini nie polepszają sytuacji.
  • Część zachodnia Włoch, również bogata w atrakcje – jednak jest odrobinę dalej
  • Francuskie Lazurowe Wybrzeże, znacznie dalej, mały region i jeszcze większe różnice kulturowe niż Włochy.

I to by było na tyle alternatyw. Jedyne co widzę, co może ewentualnie przełamać hegemonie Chorwacji to zakończenie budowy autostrady Via Carpatia, która da Polsce szybszy dostęp do Morza Czarnego i otwarcie Rumunii na świat. Do tego czasu Chorwacja dalej będzie kierunkiem numer 1.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s