Absolutnie najfajniejsza atrakcja w Pieninach – powolny spływ tratwą przez kręty wąwóz w towarzystwie dwóch flisaków sypiących kawałami o Teściowej. Turysta w każdym wieku powinien być zadowolony – no może oprócz małych dzieci, dla których będzie to po prostu zbyt monotonne.

Można śmiało powiedzieć, że Pieniny to takie małe Tatry a wręcz ich miniaturka. Jeśli ktoś planuje podróż w Polskie Góry i chciałby zobaczyć oba regiony to radziłbym w tej kolejności: Pieniny, a dopiero po nich: Tatry. A to dlatego, że wrażenia trzeba sobie dawkować – nie chcemy chyba widzieć najpierw tych wysokich gór a później niskich. Dogodnością jest fakt, że od Zakopanego do Szczawnicy (która jest – powiedzmy – „Zakopanym Pienin”) – jest tylko godzina drogi samochodem.

Jak dojechać ?

Spływ rozpoczyna się w Sromowcach Wyżnych a kończy się w Szczawnicy. Jeśli mamy samochód, musimy zatem coś z nim zrobić. Najlepiej jest zostawić go w miejscu docelowym – a zatem w Szczawnicy – na jednym z tamtejszych parkingów. Następnie wsiadamy do jednego z wielu busów, które za niewielką opłatą zabiorą nas pod sam początek spływu. Dojazd takim busem trwa około 20 minut, a trasa wygląda tak:

Jak wygląda sam spływ ?

Na początku udajemy się kupić bilet. Kolejki mogą być dość duże, ale szybko schodzą. Po nabyciu biletu, otrzymujemy swój numer tratwy. Ważne jest aby teraz pilnować kiedy z głośnika zabrzmi nasz numerek. Wtedy podchodzimy do odpowiedniego flisaka, który nas wpuszcza do środka i odpływamy…

IMG_5515_edited
Przystań flisacka, początek spływu

Cały spływ aż do Szczawnicy trwa około 2,5 godziny – a zatem jest to dość długo. Miejsca na tratwie są dość małe i niewygodne – siedzi się na kawałku deski bez oparcia. Mimo tak siermiężnych, można by powiedzieć, warunków – cały spływ jest jednym z najlepszych atrakcji turystycznych w całej Polsce. A to wszystko dzięki niesamowitym widokom na całym odcinku. Co jest fajne to to, że im dalej się płynie, tym widoki są bardziej spektakularne.  Mamy okazje zobaczyć z całkiem bliskiej odległości najważniejsze szczyty Pienin. Na początku spływu teren jest prawie płaski, a przy końcu mamy do czynienia z niemalże pionowymi ścianami wysokimi na kilkaset metrów. Flisacy na całej długości trasy opowiadają najróżniejsze ciekawostki, anegdoty i kawały. Nikt nie będzie tu znudzony. Rzeka przebiega idealnie na granicy kraju, a zatem cały czas mamy Polskę po lewej stronie i Słowację po prawej.

IMG_5529_edited
Widok na Trzy Korony

Bezpieczeństwo

Można wyczytać w Internecie, że wiele osób ma obawy odnośnie bezpieczeństwa takiego spływu. Przyczyną jest fakt, że było tu w przeszłości kilka wypadków. Trudno to jednoznacznie ocenić, ale raczej nie ma obaw, oto dlaczego:

  • tratwy na całym odcinku płyną bardzo powoli, brak jest miejsc gdzie można by wyczuć jakąś większą prędkość czy brak stabilności
  • na tratwie mamy dwóch wyszkolonych flisaków (nie są to jacyś pierwsi lepsi górole – z tego co widziałem muszą odbyć różne kursy z ratownictwa).
  • Dunajec nie jest szczególnie szeroki, do brzegu jest bardzo blisko (aczkolwiek rzeka jest dość głęboka w niektórych miejscach).
  • częstotliwość spływów jest tak duża, że zawsze mamy kolejną tratwę przed nami i za nami
IMG_5540_edited
Tratwy płyną jedna za drugą

Jak się przygotować ?

W zasadzie nie trzeba się specjalnie przygotowywać, ale jest parę rzeczy, o których trzeba wspomnieć. Ponieważ spływ ten trwa grubo ponad dwie godziny, absolutnie zaraz przed odpłynięciem każdy musi iść do WC i załatwić potrzeby fizjologiczne. Ostatnie co chcecie to to, aby flisak musiał dobijać do brzegu abyście gdzieś w krzakach załatwili swoje sprawy. Pamiętajcie – tu nie ma żadnych przystanków pośrednich, wsiadamy w Sromowcach i wysiadamy w Szczawnicy. Druga rzecz to miejsce na tratwie – ograniczone. Z pewnością nie warto brać jakichś większych toreb – po prostu nie ma gdzie tego położyć. Warto natomiast zabrać coś do picia i jedzenia – ale z piciem to nie przesadzać .

Długość trasy trudno stwierdzić, ogromna liczba zakrętów rzeki
Czas około 2,5 h
Stopień trudności dziecinny bo na siedząco
Przewyższenie brak
Ekspozycja brak
Z dziećmi? raczej nie polecam, małe dzieci będą znudzone
Z wózkiem? nie
Widoki rewelacyjne, niespotykane

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s