Dla przeciętnego Polaka najatrakcyjniejsze miasta w kraju kojarzą się z Krakowem, Gdańskiem czy też Wrocławiem. Mało ludzi rozpatruje Warszawę w kategorii turystyki, ta kojarzy się raczej z kołchozem pracy i słoikami. A tak naprawdę to właśnie w Warszawie jest najwięcej atrakcji.

W stolicy Polski byliśmy mając do dyspozycji pełen weekend. Jest to bardzo krótki czas aby zobaczyć nawet te najważniejsze atrakcje. Terminarz musiał być więc bardzo napięty a miejsca do zwiedzenia dobrze wyselekcjonowane. Co widzieliśmy i co warto zobaczyć znajdziecie poniżej. Najpierw jednak trochę informacji praktycznych…

Warszawa jest dość dobrze skomunikowana, można tam szybko dotrzeć na wiele sposobów: samochodem (autostrada A2), pociągiem (Pendolino) czy też samolotem (lotniska Okęcie i Modlin). My wybraliśmy tą pierwszą opcję, czyli samochodem. Trasa zajęła nam około 3,5 godziny jadąc autostradą A1 a następnie A2. W przyszłości trasa z Gdańska do Warszawy z pewnością będzie jeszcze szybsza gdy już cała droga S7 będzie skończona.

Jak poruszać się po Warszawie ?

Pytanie trochę banalne, ale muszę poruszyć ten temat – a to z uwagi na fakt, że Warszawa ma fantastyczną komunikację miejską. W porównaniu z innymi dużymi metropoliami w Europie może nie robi wielkiego wrażenia, to już porównując z miastami Polski dzieli Warszawę przepaść. Dlaczego ? W Warszawie można kupić jeden bilet całodzienny, który będzie ważny we wszystkich rodzajach transportu miejskiego w obrębie danej strefy – tj. autobusy, tramwaje, metro, pociągi podmiejskie. Niby standard na świecie, a jednak na Pomorzu rzecz jakoś niewykonalna – nawet w lokalnej Panoramie rzecznik Gdańskiego transportu powiedział, że – cytuje – „to jest niemożliwe„.  Druga sprawa – metro: czyste, nowoczesne, szybkie i punktualne. W obrębie centrum jest niezastąpione. To wszystko powoduje, że w Warszawie nie ma najmniejszego sensu poruszać się inaczej niż właśnie komunikacją miejską.

Ile czasu potrzeba na zwiedzenie Warszawy?

Trudne pytanie – w mieście jest bardzo duża liczba atrakcji. My mieliśmy do dyspozycji tylko weekend – a plan był bardzo napięty. Mimo to, nie udało się zobaczyć wszystkiego co chcieliśmy. Jeśli bym miał określić optymalny czas na zobaczenie najważniejszych miejsc to 4 dni będą w sam raz.

Gdzie nocować ?

Jeśli myślicie o hotelu, to najlepiej w miejscu, gdzie łatwo dojść do metra. A to dlatego, że metrem szybko i łatwo dojedziecie do centrum, skąd już można dostać się wszędzie. My akurat nocowaliśmy w hotelu Metropol, który znajduje się w samym centrum Warszawy. Na booking hotel ten ma ocenę 8.5 i mogę z czystym sumieniem polecić go – lokalizacja jest doskonała, śniadania pyszne, a cena bardzo rozsądna. Poza tym trzeba pamiętać, że Warszawa – mimo, że jest największym miastem Polski, to nie jest aż tak ogromna jak np. Paryż, Madryt, Londyn czy Rzym. Całe centrum Warszawy da się obejść pieszo – w przeciwieństwie do miast, które wymieniłem.

Co zobaczyć ?

Jak już pisałem, atrakcji jest wiele, poniżej wymienię tylko te, na które się pisaliśmy – mając do dyspozycji tylko weekend.

Muzeum Powstania Warszawskiego

Miejsce to znajduje się na ulicy Grzybowskiej – blisko centrum ale radziłbym dojazd metrem lub tramwajem (stacja: Rondo Daszyńskiego). Jest to dość nowe muzeum, otwarte dopiero w 2004 roku. Poniżej zaznaczyłem dokładną trasę jak dość pieszo od przystanku / stacji metra do wejścia muzeum.

Od razu po przekroczeniu progu drzwi widzimy, że nie jest to normalne muzeum. To znaczy .. jest – ale cała aranżacja, oświetlenie, dźwięk w środku sprawia, że mamy wrażenie jakbyśmy gdzieś się przenieśli. W całym muzeum panuje dość duża ciemność, w każdym pomieszczeniu jest mrok a z głośników wydobywa się dźwięk, którego ciężko mi opisać. To wszystko powoduje, że natychmiast zapominamy, że jesteśmy tylko w budynku muzeum.

Z takimi muzeami mam zawsze jeden problem: otóż lubię gdy jest jedna ścieżka i nic wtedy nie można pominąć. Tutaj jednak są rozgałęzienia i trzeba pamiętać, gdzie się było a gdzie nie. Dodatkowo brak oświetlenia powoduje, że muzeum to ma jedną wadę. Otóż nie wszystkie miejsca, gdzie można wejść, są dobrze widoczne. Bardzo łatwo jest pominąć jakieś miejsce. Przykładem niech będą pomieszczenia pod kinem. Nic nie sugeruje, że coś tam jest – coś innego niż wyjście awaryjne. A znajdziemy tam imitację kanałów pod Warszawą z czasów powstania. Do kanałów tych można wejść i poczuć na własnej skórze jak się żyło w tych czasach – a nie jest to doświadczenie mile, bo wysokość kanału nie pozwala stanąć wyprostowanym. Dlatego też moja rada: będąc na miejscu zaglądajcie w każdy pokój, w każde przejście i zakamarek.

74_edited

76d_edited
Imitacja kanałów, do których każdy może wejść

Gdy już obejdziemy całe muzeum warto również wejść do mini-kina na krótki seans. Trwa zaledwie parę minut, podczas których oglądamy w 3D wyrenderowany komputerowo przelot nad doszczętnie zniszczoną Warszawą. Pokaz jest darmowy – w cenie biletu.

W środku również jest kawiarnia rodem z czasów wojny, której nie sposób pominąć.

Całość zajmie nam około 2 – 2,5 godziny.

Centrum Nauki Kopernik

Kolejny obiekt, którego nie można ominąć będąc w stolicy – zwłaszcza, jeśli jesteście z dziećmi. Znajduje się on zaraz nad Wisłą – przy pomniku Warszawskiej Syrenki. Dojechać można bardzo łatwo drugą nitką metra – stacja o tej samej nazwie „Centrum Nauki Kopernik”. Jeżeli akurat jesteście na starym mieście, to można łatwo dojść parę minut piechotą – jak na mapie poniżej.

Samo CNK to tak naprawdę bardzo nowoczesne, interaktywne muzeum „nauki”. Przy czym słowo „muzeum” nie jest tu dobrym określeniem – jest to bardziej wielka (naprawdę wielka) wystawa różnych instalacji naukowych.

Oprócz głównego budynku Centrum Nauki mamy również dostępne planetarium o nazwie Niebo Kopernika.

Planetarium jest niejako oddzielnym budynkiem, który znajduję się zaraz obok głównego. Jest to wielka sala kinowa, gdzie ekran znajduję się u góry i udaje niebo. Doświadczenie bardzo podobne do planetarium w Toruniu – jednak wydaje się bardziej nowoczesne. Seanse są o określonej godzinie na konkretne filmy spośród paru do wyboru – zupełnie jak w kinie.

136_edited
Budynek Planetarium

Jeśli chodzi o główną atrakcję – czyli samo centrum nauki, to jest to ono rzeczywiście dość duże. Po wejściu do środka mamy do dyspozycji wiele sektorów, każdy o innym dziale nauki: optyka, medycyna, geologia, mechanika, elektryka, astronomia itd – do wyboru do koloru. Największą zaletą tego miejsca jest to, że absolutnie wszystko jest interaktywne, a atrakcji jest tak wiele, że wizyta zajmie wam parę godzin. A jeśli będziecie z dziećmi – to nawet i cały dzień. Myślę, że minimalny wiek dziecka to mniej więcej 6 lat. Nie podam maksymalnego wieku, bo dorosły również będzie zachwycony. Liczba atrakcji jest wręcz przytłaczająca. Poniżej podałem przykłady tylko nielicznych które akurat zaszły mi w pamięć. Takich rzeczy jest tam niezliczona ilość…

  • pulsometr, który uderza w wielki bęben w rytm serca
  • walizka którą trzeba odłożyć we wskazane miejsce, tyle tylko, że ta ma w środku potężny żyroskop i jest to niełatwe zadanie
  • twarz robota, który udaje mimikę twojej twarzy na podstawie obrazu z kamery
  • szereg iluzji optycznych, w tym pokój Amesa
  • ogromne wahadło Faucaulta
  • fragment przechylonego statku, który udaje, że tonie – zadaniem jest wejście do środku i wyjście w atmosferze świateł awaryjnych i głośnego alarmu
  • mini poduszka powietrzna, która przypomina dywan, na której można pływać po podłodze
  • symulator trzęsienia Ziemi
  • całe multum atrakcji mierzących parametry fizyczne ciała – szybkość, siła, szybkość reakcji itd.
  • opaska na głowę, która bada aktywność fal mózgowych – połączona z grą multiplayer polegającą na poruszaniu piłeczki siłą woli
  • i wiele innych…

Informacje praktyczne

  • Zainteresowanie miejscem jest tak ogromne, że trzeba się liczyć z tłumem ludzi – zwłaszcza w weekendy.
  • Koniecznie kupcie bilet przez Internet – są to bilety na konkretne godziny. W przeciwnym przypadku możecie być pewni, że będziecie stali w kolejce o długości 100 metrów !
  • Najlepiej kupić bilety w takiej kolejności: najpierw seans w planetarium (jest to oczywiście opcjonalne), a później zwiedzanie centrum nauki Kopernik. Nigdy odwrotnie, bo nie wiadomo ile czasu wam zajmie chodzenie po centrum!

Reasumując: CNK to pierwszorzędna atrakcja dla wszystkich, którzy choć odrobinę interesują się nauką i techniką – dzieci, nastolatki i dorośli.

Pałac Kultury i Nauki

PKiN jaki jest każdy widzi. Jedni chcą go zburzyć, inny zachować. Ale póki stoi i ma się nieźle to można go zwiedzić.

Najbardziej popularne miejsce to oczywiście taras widokowy. Bilet można kupić na miejscu, wsiąść w windę i w parę minut przemieścić się na najwyższy możliwy punkt (przynajmniej dla postronnego Kowalskiego). Widok z góry nie jest oczywiście aż tak spektakularny jak z wieży Eiffla, ale pozwala na obejrzenie stolicy z każdej strony.

Czy można zobaczyć coś poza tarasem widokowym? – można, ale jest to już trochę bardziej utrudnione. Mało kto o tym wie, ale da się również zwiedzić sale reprezentacyjne Pałacu Kultury oraz … podziemia. Właśnie to ostatnie udało się nam zobaczyć podczas pobytu w Warszawie (całość opisałem w osobnym poście).

Zamek Królewski

Będąc na placu zamkowym w Warszawie, na pewno nie da się przeoczyć Zamku Królewskiego. Został on doszczętnie zniszczony podczas II Wojny Światowej, a następnie pieczołowicie odbudowany. O historii tego miejsca możecie poczytać na wikipedii.

Po wejściu na dość wielki dziedziniec, bilety można kupić po jego prawej stronie. W cenie biletu jest zwiedzanie parunastu sal. Całość trwa około 1,5 – 2 godziny – przy czym dotyczy to standardowej trasy – najbardziej popularny bilet. Można również kupić inne bilety na bardziej „bogatsze” trasy, gdyż sam zamek jest dość duży, My ograniczyliśmy się do standardowej trasy – trochę z braku czasu.

Ponieważ podczas wojny doszło tu do wielu grabieży, w środku nie znajdziecie aż takich bogactw jak np. w pałacu w Dreźnie. Z ciekawszych rzeczy mogę wymienić insygnia króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, w tym berło a także urna z prochami Tadeusza Kościuszki.

Muszę też wspomnieć o pewnym mankamencie – w cenie biletu nie jest wliczony audio-przewodnik. Ten możemy dokupić dodatkowo. Jest to trochę dziwne, bo w podobnych miejscach w Europie, audio-przewodnik jest zawsze wliczony w cenę biletu.

Krakowskie Przedmieście i Stare Miasto

Te dwa miejsca to główny cel wszystkich turystów nawiedzających Warszawę. Jest to reprezentacyjne centrum miasta. Najlepiej jest zrobić sobie spokojny spacer zaczynając od ulicy Nowy Świat, dalej iść Krakowskim Przedmieściem aż dojdziemy do Placu Zamkowego, a stamtąd na Stare Miasto. Będzie to bardzo optymalna trasa na przechadzkę podczas której, zobaczymy liczne atrakcję. Dobrym pomysłem będzie również niewielkie odbicie na Grób Nieznanego Żołnierza.

Idąc taką trasą mamy do przejścia około 3km – niewielka odległość biorąc pod uwagę fakt, że mamy do czynienia ze stolicą Europejską. Niemniej jednak Warszawa jest dość zwarta – przynajmniej jeśli chodzi o jej główne atrakcję. Zaczynając od ulicy Nowy Świat, będzie można zobaczyć (po kolei):

  1. Pomnik Mikołaja Kopernika
  2. Bazylika Świętego Krzyża
  3. Kościół Wizytek
  4. Pomnik Józefa Piłsudskiego
  5. Grób Nieznanego Żołnierza
  6. Ogród Saski
  7. Pałac Prezydencki
  8. Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny
  9. Pomnik Adama Mickiewicza
  10. Kościół św. Anny
  11. Kolumna Zygmunta
  12. Zamek Królewski
  13. Bazylika archikatedralna św. Jana Chrzciciela
  14. Rynek Starego Miasta
  15. Barbakan
  16. Pomnik Małego Powstańca

Jak widać, wychodzi całkiem niezła lista.

Miejscem, do którego absolutnie warto wejść jest Bazylika archikatedralna na Starym mieście. Za niewielką opłatą (paru złotych) można zwiedzić podziemia tego kościoła, gdzie leżą groby wielu znanych Polaków. W praktyce wygląda to tak, że po wejściu do tego kościoła podchodzimy do księdza i mówimy, że chcemy zobaczyć podziemia 🙂 Ten za niewielką opłatę bierze klucze i wpuszcza nas do środka.

Stare Miasto znajduje się na finiszu trasy. Polecam to miejsce szczególnie nocą. Warto pospacerować nie tylko trzymając się samego centrum rynku ale i wejść w głąb uliczek – zwłaszcza po stronie Wisły. Miejscem, które szczególnie zapada w pamięć jest ulica Kamienne Schodki. W ogóle cały teren dookoła – z niewiadomych mi przyczyn – należy do czołówki moich ulubionych miejsc na świecie (trochę dziwna fanaberia mając na uwadze jak inni ludzie widzą Warszawę).

Budynek Sejmu RP

Kolejny na naszej liście jest niechlubny sejm (oraz przylegający do niego senat). Z pewnością nie wszyscy, którzy to czytają będą zainteresowani taką atrakcją – sejm można przecież zobaczyć w telewizji – nic nowego. Ale czym innym jest telewizja, a czym innym poczuć ten „klimat” – nazwijmy to – na własnej skórze. Dla mnie zobaczenie sejmu od środka zawsze było na tapecie.

Ale najpierw parę informacji praktycznych, które być może nie są dla wszystkich oczywiste…

Podchodząc tu, już z daleka widać, że jest to miejsce dość pilnie strzeżone. Cały teren jest otoczony, na wjeździe znajduje się barykada oraz strażnik. A zatem nie można wejść? .. otóż nie – bo można! Samochodem tam nie wjedziemy, ale pieszo – jak najbardziej. Nikogo nie pytając po prostu idziemy stanowczym krokiem – nawet nie spoglądając na strażnika. Tak naprawdę nie musimy nikogo udawać, bo teren ten jest OTWARTY dla ludzi (jeszcze.. być może zmieni to się w przyszłości).

Parę kroków za barykadą i już jesteśmy pod samym budynkiem sejmu.

IMG_1322_edited

… i nawet pod głównym wejściem

IMG_1319_edited

Fakt drugi: nie trzeba mieć zorganizowanej, grupowej wycieczki aby zwiedzić sejm od środka. Kiedyś rzeczywiście tak było, ale obecnie każdy może wejść indywidualnie, darmowo. Oto cytat ze strony internetowej sejmu:

Wystarczy pojawić się ok. godz. 11.45 w Dziale Przepustek w budynku „H” przy ul. Wiejskiej, aby po okazaniu dokumentu ze zdjęciem otrzymać jednorazową kartę wstępu. O godz. 12.00 przewodnik Wszechnicy Sejmowej zabiera chętnych w „podróż” po gmachu na Wiejskiej.

Więcej możecie poczytać na ich stronie.

Jest jednak jeden haczyk: sejm może w każdym momencie bez podania przyczyny odwołać wizyty danego dnia – głównie ze względów bezpieczeństwa. Wystarczy najmniejszy protest przed budynkiem i już nas nie wpuszczą. Tak też niestety się stało kiedy my byliśmy w Warszawie .. no cóż – może następnym razem się uda.

Aha, sprawdźcie również terminy obrad sejmu, bo gdy te mają miejsce, to również nie wejdziecie do środka. Najlepiej zadzwonić jest do sejmu zaraz przed planowanym terminem i się spytać czy danego dnia wpuszczają czy nie.

Więcej o samej architekturze sejmu możecie pooglądać na ciekawym kanale Radosława Gajdy w tym odcinku.

Park Łazienkowski

Na koniec wyprawy coś lekkiego – spacer po głównym parku Warszawy. Nowy Jork ma Central Park, Londyn ma Hyde Park, a Warszawa – Łazienki.

Co w środku? – dużo alejek do chodzenie i idealne miejsce do biegania (dość płasko). Poza tym sporo ciekawych miejsc w środku takich jak pomnik Chopina (dość majestatyczny), pałac na wyspie, pomarańczarnia, amfiteatr … dużo by wymieniać.

54a_edited

52_edited

42_edited

Spokojne obejście parku z głównymi atrakcjami zajmie około 1,5 – 2 godziny.

… i to by było na tyle Warszawy – przynajmniej jeśli chodzi o to, co nam się udało zobaczyć. Tak jak pisałem, weekend to trochę za mało, przydałyby się jeszcze ze dwa dni, bo atrakcji jest więcej: cmentarz Powązki, muzeum POLIN, pałac Wilanówstadion Narodowy, Teatr Wielkimuzeum Wojska Polskiegomuzeum Katyńskie i wiele innych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s