Wszyscy turyści którzy odwiedzili Wenecję dzielą się na dwie kategorie: ci, którym się totalnie nie podobało (uważają to miejsce za przereklamowane, nadmiar turystyczne, śmierdzące) oraz ci, którzy Wenecję uwielbiają i chętnie by tu wrócili. My należymy zdecydowanie do tych drugich. Wenecja nie jest jakimś rozległym miastem, ale nastręcza pewnych problemów podczas zwiedzania – nie ma tu bowiem dróg, gdzie można wygodnie podjechać samochodem pod sam hotel – ohh, nie chcę aby to źle zabrzmiało :D. Poniżej zebrałem parę swoich własnych przemyśleń o tym jak najlepiej zwiedzić to miejsce (na podstawie naszych doświadczeń tu).

Zacznijmy od paru informacji praktycznych. Zdecydowana większość ludności Wenecji mieszka w części miasta zlokalizowanej na lądzie. Tylko niewielki procent ludności żyje na wyspach (których jest od liku). Kiedy mówimy o „zwiedzaniu” Wenecji to zazwyczaj mowa jest o zwiedzaniu największej z tych wysp (to tutaj właśnie ma miejsce cała turystyka).

IMG_2197_edited

Do Wenecji prowadzi sztucznie wybudowana droga (dla samochodów) oraz pociąg. Jest to zupełnie normalna droga, gdzie każdy może dojechać swoim samochodem (przynajmniej osobowym). Nie powinno być zaskoczeniem, że Wenecja to przede wszystkim kanały wodne, w tym największy Canal Grande, nie ma tu absolutnie żadnych samochodów na ulicach ani samych ulic dla samochodów. Do czego zatem prowadzi nas droga? – Jedynie do wielkiego parkingu na samym skraju wyspy o wdzięcznej nazwie Tronchetto, który mieści parę tysięcy aut (głównie dla turystów). Jakby zabrakło miejsc, uliczkę dalej jest drugi parking, nieco mniejszy … i droższy. I to by było na tyle w temacie parkingów.

Zaraz obok znajduje się duża stacja autobusowa oraz – nieco dalej – dworzec kolejowy. Tak mniej więcej wygląda komunikacja tu.

DSCN3132_edited
Canal Grande

Na jak długo przyjechać?

Powiem tak – jeden pełen dzień od rana do wieczora w zupełności wystarczy aby przejść całą Wenecję wzdłuż i wszerz. Wydaje się krótko, ale Wenecja jest naprawdę mała. Najlepiej zarezerwować sobie dwie noce. Pierwszego dnia, wyjść sobie spokojnie na spacer wieczorem, pochodzić, rozejrzeć się, poczuć klimacik .. a drugi dzień poświecić cały na dokładniejsze zwiedzanie.

Gdzie nocować?

Tutaj opinie są różne. Każda ma swoje wady i zalety. Dużo ludzi wybiera nocleg w części lądowej – jest po prostu tańszy. Wtedy należy dojechać tu autobusem lub pociągiem (jest to dojazd bardzo krótki).
Druga opcja to nocleg na samej wyspie. Baza hotelowa jest ogromna, ale ceny nie zachęcają. Jest też pewien mankament – chcąc się dostać do hotelu na wyspie musimy po prostu do niego dojść.. na piechotę .. z bagażami (czy to z dworca kolejowego, przystanku autobusowego czy też parkingu Tronchetto). Wyobraźcie sobie teraz sytuację, że macie hotel na drugim końcu wyspy i musicie przejść z torbą podróżną przez tabuny ludzi pomiędzy ciasnymi uliczkami i niekończącymi się schodkami (nie jest to rzadki widok tu). Oczywiście zawsze można wziąć taksówkę (wodną rzecz jasna), ale będą to grube Ojro.

Co zatem wybrać? Moim zdaniem jednak .. zdecydowanie – opcja druga! Już tłumaczę dlaczego: wyobraźcie sobie, że jesteście w Wenecji, zjedliście kolację, jeszcze sobie spacerujecie po uliczkach tu i ówdzie – prawdziwa sielanka. Aż do momentu kiedy się zmęczycie, macie dość na dziś, chcecie po prostu położyć się i spać. I teraz, gdyby nasz hotel był w części lądowej, musicie iść na przystanek, czekać na autobus, załadować się do niego wraz z tłumem ludzi (którzy są w podobnej sytuacji), dojechać do lądu, dojść do swojego hotelu od miejsca, gdzie jest przystanek (a tu już nie jest tak ładnie). Cała piękna Wenecja prysła .. bo trzeba było wrócić.
A gdyby tak nasz hotel był na wyspie .. po spacerze parę uliczek i jesteśmy na miejscu. Wtedy na wynos po winie i na balkon (jeśli jest) i dalej można się rozkoszować widokami i klimatem miasta. Nie trzeba się nigdzie spieszyć, martwić o której autobus, martwić czy jest jasno czy ciemno. Z tego właśnie powodu – zdecydowanie hotel tylko na wyspie!

Gdzie chodzić?

Rzecz – wydawałoby by się – błaha, a jednak nie do końca. Wenecja to istny labirynt ciasnych drużek, przejść, mostów – a wszystkie rozchodzą się w różnych kierunkach. Mimo niewielkich rozmiarów wyspy dość łatwo tu się zgubić. Główny kanał Grande ma kształt wielkiej litery „S”, nie pomaga to w odnalezieniu się. Mało tego, przez kanał ten przechodzi bardzo mało mostów, czasami ciężko jest znaleźć miejsce aby się przeprawić. To wszystko powoduje, że 90% turystów wybiera JEDNĄ główną trasę aby dość do charakterystycznych miejsc. To jest: trasa z mostu Rialto do placu Świętego Marka:

Jeśli ktoś nie lubi tłumów to powinien zdecydowanie omijać zaznaczoną uliczkę. To gdzie więc chodzić? Poniżej zebrałem garść porad:

  1. Nie bać się wyjść poza główne uliczki! W Wenecji wiele jest bardzo malowniczych zakątków poza głównymi trasami turystycznymi – również wiele restauracji. Te ostatnie będą nieco tańsze i mniej oblegane niż przy głównych szlakach, gdzie czasem ciężko znaleźć wolny stolik. Tu też można nieco odetchnąć od niekończącej się hordy ludzi.
  2. Spróbować wybrać sobie jakiś cel i dojść tam. Wenecja to idealne miejsce do chodzenia i odkrywania – z pewnością nie kończy się na placu Świętego Marka. Na przykład: dojść do Bazyliki Santa Maria della Salute, która jest bardzo często uwieczniana na widokach miasta z mostu Ponte dell’Accademia, dojść do południowego nabrzeża wyspy, skąd widać wyspę Giudecca, odkryć masę mniejszych placów (np. Campo San Barnaba, Campo Santa Margherita i wiele innych). Najważniejsze tutaj to nie ograniczać się.
  3. Skorzystać ze spaceru późno wieczorem gdy już jest ciemno. Miasto powoli wygasa, tłum ustępuje i jesteśmy tylko my i stare uliczki. Byłem nawet mocno zdziwiony jak szybko turyści „uciekają” do hoteli i jak mało z nich zostaje gdy już jest całkowicie ciemno. Wtedy jest tu naprawdę niesamowicie!
  4. Korzystać z GPS-a na miejscu. Tu naprawdę ciężko jest zaplanować sobie trasę, a stare znaki na ulicach tylko jeszcze bardziej mataczą aniżeli ułatwiają życie.
DSCN3135_edited
W dzień
IMG_2234_edited
.. i w nocy

Czy śmierdzi?

Sztandarowy temat wszystkich przeciwników Wenecji: że przez te wszystkie kanały okropnie tu śmierdzi. Czy to prawda? Moja odpowiedź brzmi: nie do końca. Przez większość czasu chodząc sobie uliczkami miasta nawet nie poczujecie żadnego zapachu. Oczywiście, jak ktoś się mocno wychyli z mostu i porządnie zaciągnie to może i poczuje odór (nawet i z pewnością) .. ale dokładnie taki sam otrzyma gdy zrobi to nad kanałami w Amsterdamie a nawet nad Motławą w centrum starówki Gdańska. A więc jest to typowa sprawa w miejscach z takimi kanałami, a Wenecja nie jest tu wyjątkiem.

DSCN3144_edited
Gondole w korku

Czy drogo?

Tak, jest drożej. Ale znowu – skala. Weźmy pod lupę hotele – są nieco droższe niż w innych, równie ciekawych miejscach we Włoszech takich jak Rzym, Florencja czy Mediolan. Ale też nie do przesady. Co ciekawe – ceny te i tak będą niższe niż hotele w miastach Chorwackich takich jak np. Split czy Dubrownik. Jeśli chodzi o ceny jedzenia to nie odczuliśmy aby były dużo drożdże niż gdzie indziej.

Zestawienie plusów i minusów

Na końcu coś dla niezdecydowanych – tych, którzy sami nie są pewni czy chcą odwiedzić Wenecję czy też nie.

+ dużo zabytkowych miejsc o znaczeniu historycznym
+ prawdziwy raj dla lubiących odkrywać nowe miejsca, nieskończona liczba starych, malutkich uliczek, kanałów, przejść, mostów, promenad itd
+ niesamowity klimat starego miasta; prawie że niespotykany na świecie (to znaczy, mało jest miasteczek mogących konkurować z Wenecją pod tym względem)
+ fantastyczna gastronomia (Włoskie makarony, pizze, wołowina, lody, wino) a do tego ogromna liczba restauracji do wyboru

liczba turystów zdecydowanie przekracza możliwości tego miejsca: tłumy na każdym rogu gdzie nie spojrzeć
trudności z komunikacją oraz dotarciem do hotelu (co opisałem powyżej)
zawyżone ceny niektórych produktów i usług np. gondola

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s